Polak ogrywa mistrza świata w szachach! Turniejowa rywalizacja w Warszawie nabiera rumieńców
Muszę przyznać, że jeszcze buzują we mnie emocje po ostatniej środowej partii. Przegrałem, a jakby tego było mało, to jestem pewien, że przeoczyłem dość proste wygrane w tej partii – mówił chwilę po zakończeniu pojedynku z Fiedosiejewem Wojtaszek.
Natomiast wygrana z Gukeshem to na pewno najjaśniejszy punkt mojego występu tutaj. Gdy trochę opadną emocje, to wspomnienie na pewno będzie dobre, bo wygrać z mistrzem świata to nie jest coś, co zdarza się codziennie – tłumaczy Wojtaszek.
Do hitu drugiego dnia rozgrywek zarówno Gukesh Dommaraju, jak i Javokhir Sindarov przystępowali w niezbyt dobrych humorach. Uzbek, podobniej jak mistrz świata, przegrał pierwszą partię dnia, ulegając Wesleyowi So. Mecz mistrza z pretendentem nie zawiódł, trzymał w napięciu do samego końca, a po serii ruchów z zaledwie kilkoma sekundami na zegarze, lepszy ostatecznie okazał się Hindus.
To świetne uczucie, zwłaszcza że partia była bardzo zacięta, decydowały sekundy, ale udało mi się zachować spokój. Biorąc pod uwagę wcześniejszą porażkę, wygrana dała mi nie tylko satysfakcję, ale też nieco spokoju – mówił po meczu z Sindarovem Gukesh Dommaraju.
Mistrz świata, który po zakończeniu rywalizacji był oblegany przez kibiców, podkreślił, że w Polsce czuje się niemal jak u siebie. – Kocham Warszawę. Moim trenerem jest Polak, Grzegorz Gajewski, więc spędzam w tym mieście wiele czasu i dobrze je znam - zdradził arcymistrz szachowy z Indii.
Na świetną frekwencję i ogromne zainteresowanie turniejem, który wspiera Superbet, uwagę zwrócił też Wojtaszek, który również długo pozował do zdjęć i podpisywał autografy, odbierając przy okazji niezliczone gratulacje za zwycięstwo nad Gukeshem.
Nawet takie przegrane jak ta w ostatniej rundzie bolą trochę mniej, a wygrane takie jak z mistrzem świata, też są tutaj świętowane podwójnie. Fakt, że ta impreza jest w Warszawie jest po prostu czymś niesamowicie wspaniałym i bardzo się cieszę, że mogę tutaj grać. To, ile przychodzi kibiców, w tym tych najmłodszych, jest po prostu budujące dla mnie jako zawodnika i osoby, która od dawna jest w środowisku szachowym w Polsce – podkreślił arcymistrz.
Piąta edycja Super Rapid & Blitz Poland, która tradycyjnie odbywa się w stołecznym Muzeum POLIN, potrwa do soboty 9 maja. Przed zawodnikami ostatni dzień rywalizacji w szachach szybkich, w piątek i sobotę odbędzie się rywalizacja w szachach błyskawicznych. Po sześciu rundach na prowadzeniu znajdują się ex aequo dwaj Amerykanie, Hans Niemann i Wesley So. Czwartą pozycję, wspólnie z Gukeshem Dommaraju i Fabiano Caruaną, zajmuje lepszy z Polaków, Jan-Krzysztof Duda.
Klasyfikacja generalna (po 6 z 27 partii):
1. Hans Niemann (USA) 9 pkt
1. Wesley So (USA) 9
3. Władymir Fiedosiejew (Słowenia) 8
4. Fabiano Caruana (USA) 6
4. Gukesh Dommaraju (Indie) 6
4. Jan-Krzysztof Duda (Polska) 6
7. Maxime Vachier-Lagrave (Francja) 5
8. Alireza Firouzja (Francja) 4
8. Javokhir Sindarov (Uzbekistan) 4
10. Radosław Wojtaszek (Polska) 3









